Piłkarze Stali Mielec zwyciężyli Błękitnych Stargard i zagrają w ćwierćfinale PP 2019/20

Opublikowano: 05-12-2019

Piłkarze pierwszoligowej PGE FKS Stali Mielec w 1/8 finału Pucharu Polski 2019/20 pokonali 5 grudnia 2019 drugoligowych Błękitnych Stargard. Na tym szczeblu rozgrywek Mielczanie rywalizowali ćwierć wieku teamu.

Po zaciętym boju na grząskiej murawie Mielczanie pokonali team z województwa zachodniopomorskiego i znaleźli się w gronie ośmiu drużyn PP 2019/20. Są w tej fazie pucharowych rozgrywek jednym z dwu teamów Fortuna 1 Ligi. Pozostałe sześć zespołów to reprezentanci PKO Ekstraklasy.  

Reklama

Zespół ze Stargardu, który w edycji PP 2019/20 wyeliminował ekstraklasową Wisłę Kraków, czy pierwszoligową Sandecję Nowy Sącz walczył ambitnie i łatwo miejsca w gronie ćwierćfinalistów nie oddał.

Faworyt pojedynku, którym była drużyna trenera Dariusza Marca, musiał włożyć sporo sił by po emocjonującym spotkaniu cieszyć się z awansu do kolejnej rundy. 

Stal miała optyczną przewagę. Lepiej zaprezentowała po przerwie meczu pokazywanego w TV Polsat Sport, kiedy to na placu gry pojawił się ofensywnie grający Bartosz Nowak. Spory udział w zwycięstwie nad Błękitnymi miał bardzo dobrze spisujący się w bramce Mielczan, Damian Primel.

Podkarpacka ekipa ćwierćfinale Pucharu Polski walczyła poprzednio w 2009 roku. Była to Stal Sanok rywalizująca wówczas z Legią Warszawa.

Reklama

1/8 Totolotek Pucharu Polski 2019/20 (5.12.2019), Błękitni Stargard – PGE FKS Stal Mielec 1-2 (1-1)

Bramki:  0-1 Paluchowski (27), 1-1 Kurbiel (36), 1-2 Mak (70).

Błękitni: Rzepecki – Theus, Ostrowski, Sadowski, Nowak, Sanocki, Łysiak, Karmański (83′ Bochnak), Cywiński (74′ Paczuk), Fadecki, Kurbiel. Trener: Adam Topolski.
 
PGE FKS Stal: Primel – Lisowski (77′ Stasik), Bodzioch, Getinger, Urbańczyk, Bielak (46′ Nowak), Tomasiewicz, Prokić, Paluchowski (89′ Barisić), Żyro, Mak. Trener: Dariusz Marzec. 
 
Sędziował: Dominik Sulikowski z Gdańska. 
 
Żółte kartki: Sanocki, Ostrowski – Urbańczyk, Tomasiewicz.

Foto:  PGE FKS Stal Mielec, Jakub Baranski/ 400mm.pl

Komentarze

Komentarze